Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Poza tym nikt nie zawracałby sobie głowy walką o biedne kraje, które ze względu na swoje położenie geograficzne nie miały też żadnego znaczenia strategicznego. Yyrkoon wybrał dobrze, jeśli chciał, by jego działalność pozostała niezauważona; o ile nie miał w tym jeszcze jakiegoś innego celu. Właściciel tawerny mylił się jednak co do floty Dhoz Kam. Nawet z tej odległości Elryk i Dyvim Tvar naliczyli w porcie dobre trzydzieści świetnie wyposażonych okrętów wojennych, a wyglądało na to, że jest ich jeszcze więcej, zakotwiczonych w górze rzeki. Nie obudziły w nich wszakże takiego zainteresowania jak obiekt, który błyszczał i migotał nad miastem. Ogromne kolumny podtrzymywały tu oś z osadzonym na niej wielkim, okrągłym, oprawionym w ramę lustrem. Wystarczyło na nią spojrzeć, by przekonać się, że podobnie jak okręt, który przywiózł tu Melnibonéan, nie jest dziełem śmiertelników. Nie mieli wątpliwości, że spoglądają na Zwierciadło Pamięci. Zrozumieli też, że ktokolwiek wpływał do portu i napotykał podniesione lustro, nie pamiętał potem niczego. Zwierciadło natychmiast kradło mu pamięć. Wygląda na to, panie, że głupotą z naszej strony byłoby płynąć prosto do portu w Dhoz Kam odezwał się ze swego stanowiska Dyvim Tvar.

(Reklama: )
