Teksty na każdy temat (Reklama: torebki skórzane ,cyklinowanie )
Kierują nami ważne powody. Musimy dostać się do tamtego miasta. Elryk wskazał w stronę Dhoz Kam. Możecie płynąć do jeziora, ale potem okręt będzie się poruszał tylko po wodzie. Teraz dajcie mi to, czego chcę. Elryk odwrócił się do bosmana, który po raz pierwszy zdawał się być zdumiony tym, co widzi. Przynieście z dołu ciała zabitych. Grome wyciągnął wielką rękę i podniósł z pokładu trzech martwych żeglarzy. Dziękuję wam mruknął. Żegnajcie. Powoli jego sylwetka zaczęła znikać. Olbrzymi Władca Żywiołów cal po calu pogrążał się w ziemi i po chwili nie pozostało po nim śladu. Okręt ruszył powoli w stronę jeziora w swój ostatni krótki rejs nad lądem. I w ten sposób nasze plany znów zastały pokrzyżowane rzekł Elryk. Dyvim Tvar spoglądał z żalem w stronę lśniącego jeziora. Tak. Tak wiele w nie włożyliśmy. Waham się proponować ci to, Elryku, ale obawiam się, że musimy znów uciec się do magii, jeśli mamy w ogóle osiągnąć nasz cel. Elryk westchnął. Boję się, że to jedyne nasze wyjście powiedział. Demony

(Reklama: )
