Teksty na każdy temat (Reklama: wynajem limuzyn ,DAVID JONES )

Książę Yyrkoon był zadowolony. Jego plany się powiodły. Ponad wysoką balustradą opasującą płaski dach jego domu spoglądał w stronę portu, na swoją wspaniałą, zdobyczną flotę. Każdy statek, jaki przybywał do Dhoz Kam, jeśli tylko na jego pokładzie nie powiewała bandera potężnego państwa, był zgarniany bez skrupułów. Wystarczyło, by załoga spojrzała w wielkie zwierciadło, spoczywające na kolumnach ponad miastem. Kolumny zostały wzniesione przez demony, a książę Yyrkoon zapłacił im za pracę duszami tych mieszkańców Oin i Yu, którzy stawiali mu opór. Teraz pozostało mu jeszcze zaspokoić swoje ostatnie pragnienie, a potem on i jego nowi sprzymierzeńcy będą już w drodze do Melniboné. Odwrócił się i spojrzał na swą siostrę. Cymoril leżała na drewnianej ławie, wpatrując się niewidzącym wzrokiem w niebo. Była odziana w brudną, postrzępioną suknię tę samą, którą miała na sobie w dniu, gdy Yyrkoon porwał ją z imrryriańskiej wieży. Spójrz na naszą flotę, Cymoril odezwał się Yyrkoon. Teraz, gdy złociste barki rozproszyły się po moczarach, popłyniemy bez przeszkód do Imrryru i zajmiemy miasto. Elryk nie może bronić się przed nami. Tak łatwo wpadł w moją pułapkę. To głupiec! I ty byłaś głupia, że go pokochałaś. Demony

(Reklama: kredyty gotówkowe )