Teksty na każdy temat (Reklama: Kasia Lenartowicz ,portrety )

Czuła się bardzo zmęczona; próbowała zasnąć. Nagle, jakby chcąc sobie samej o czymś przypomnieć, powiedziała wolno: Nienawidzę cię, Yyrkoon. Och, wkrótce będziesz mnie kochała, Cymoril. Już wkrótce. Elryk przybędzie... Elryk! Ha! Siedzi w swej wieży, kręcąc palcami młynka i czeka na wieści, które nigdy nie nadejdą. Chyba że sam mu je prześlę! Elryk przybędzie powtórzyła. Yyrkoon żachnął się. Oinińska dziewczyna o tępym wyrazie twarzy przyniosła mu jego poranne wino. Chwycił kubek, opróżnił go, a w chwilę potem wypluł wszystko na drżącą dziewczynę. Zdążyła uchylić głowę. Yyrkoon podniósł dzban i wylał jego zawartość na przysypany białym pyłem dach. Oto słaba krew Elryka. W ten właśnie sposób spłynie z jego żył! Cymoril jednak już nie słuchała. Próbowała przypomnieć sobie ukochanego i tych kilka cudownych dni, jakie spędzili razem, gdy przestali już być dziećmi. Yyrkoon cisnął pustym dzbanem w głowę dziewczyny, ale ta odsunęła się zręcznie przed ciosem. Odskoczywszy, wymruczała swą zwykłą odpowiedź na wszystkie jego ataki i obelgi. Dziękuję ci, Władco Demonów.

(Reklama: Developer Warszawa )